Felietony Pana Jana Żółtka

Jan Żótek - Członek Klubu, Koordynator do spraw  Polonijno-Polskich

Emigranci !

Z ojczyzny Pułaskiego, Karola Wojtyły
Do N owego Świata przybywały tłumy
Z pochodzenia Lachy z zawodu oracze
Wolności i chleba szukali sierocy tułacze
Zabierali ze sobą najcenniejsze skarby
Częstochowski obrazek i tobołek marny
Żegnani przez bliskich lamentem i płaczem .
Pytaniem, czy kiedyś was jeszcze zobaczę ?
Niegdyś miesiącami żeglując po morzach
Dziś godzinami szybując w przestworzach
Ale wciąż ich trapią te same lęki i obawy
O niepewność jutra o swój los nieznany
Za nimi podążał jak cień kapłan z Polski
Aby rodak zachował obyczaj i porządek boski
Tak nad nim czuwał przez te wszystkie lata
By się ów nie zagubił po bezdrożach świata
Kultem pieniądza i pracy siebie nie omamił
Ale modlitwą się uświęcił i tak siebie zbawił
Bo w narodzie zawsze ta świadomość była
Że w Kościele katolickim moc nasza i siła
Dziś Polak nieść musi płomień żywej wiary
I dać Ameryce swoje najcenniejsze dary
My umiemy serca i siły podzielić na poły
Aby z potrzeby ducha budować kościoły
W mozole uprawiać rolę i stawiać fabryki
Razem tworzyć dobrobyt i moc Ameryki
Bądźmy nadal przykładem i solą tej ziemi
Nie zapomnijmy obyczajów i swoich korzeni
Kultywujmy mowę, tradycję i kulturę polską
Na pożytek ojczyźnie i na chwałę boską
A jeśli kiedyś pod wspomnień natłokiem
Serce ci mocniej zabije, uderzy z łoskotem
To wtedy nostalgicznie, skrycie na uboczu
Nie żałując łez, pofolgujesz sobie w płaczu
Jan Żółtek- Bolingbrook 2-6-2005

Emigranta
Refleksje o Kondycji Narodu

Takie są Polaków
Najważniejsze wady
Płochość umysłu
Obyczaj niestały
Odwieczne kłótnie
Nieustanne swary
Nagłe osłabienie
Katolickiej wiary
Nawet nie wiemy
Co w nas jeszcze drzemie
Jakie po nas przyjdzie
Nowych ludzi plemię?

Wszystko wysprzedają
O Polskę nie dbają
Tak bardzo się smucę
Do czego się wrócę?

Powiadają o nas
Że Polacy błądzą
Nie sądźcie narodu
Tylko tych co rządzą

Moje Marzenia

Tak mi się czasem marzy
I wierzę że ten cud kiedyś się zdarzy
Rodaku miły, zdarzenia tego nie zapomnisz nigdy
Gdy serce wodza co na Rossie leży
W asyście Litwy, do swego ciała na Wawel pospieszy
I takiego nam wodza wskrzesi
Co ze złem świata całego się zmierzy
A Bóg mu pomoże i Naród uwierzy
A gdy z grobu wstanie, ledwo oczy przetrze
I z szat wiekowe strząśnie kurze
Zaraz na wschodnie wyruszy rubieże
Jana Kazimierzowym szlakiem
Z dostojnym Wawelskim orszakiem
I nie zboczy z drogi, ani nie ustanie
Póki we Lwowskiej katedrze swą nogą nie stanie
Tak po latach rozłąki
Ziemi Lachów, wszystkie połączy członki
I królewskie wypełni śluby
A Polsce przysporzy chluby
Tak mi się czasem marzy
Że wcześniej inny cud się zdarzy
Taki się żar z Nieba zwali
Że nas jak Szawła na ziemię powali
A Naród jak złoto w tyglu przepali
I wtedy nas dopiero dostrzegą z oddali
Jak jaśniejemy blaskiem katolickiej wiary
Tradycję szanujemy i obyczaj stary
Nowe przesiewając, wybieramy perły
Gardząc komunizmem, grzebiemy liberalizm stęchły
I że własną tylko pracą, a nie cudzymi datki
Opływamy w dobrobyt i wszelkie dostatki
A wierząc że są one Bożymi darami
Będziemy się dzielić nimi, wkoło z sąsiadami
Aby te marzenia stały się na jawie
„Niech zstąpi Duch Twój’, o niech tak się stanie

Generał Pułaski

Generał Pułaski bohater dwojga narodów
Polski i Amerykańskich Zjednoczonych Stanów
Pamięć jego nie zginie w wiekowych odmętach
Będzie nam znakiem na dziejowych zakrętach
Bo takich bohaterów rzadko zsyłają nam nieba
By takich zrodzić wielkiego narodu potrzeba
Bo gdy wolności nasze deptał despota carski
To on szlachcic żołnierz i Konfederata barski
Mężnie bronił naszych największych wartości
Świętej wiary katolickiej i Polaków godności
Lecz gdy go w nierównej walce pokonano
Gdy Rzeczypospolitej straszny cios zadano
Opuścił rodzinne strony kochany kraj polski
I wnet się udał na kontynent amerykański
By dalej walczyć, gdzie nowy kraj się rodził
Który Amerykanom wolność i równość ogłosił
Odznaczył się tu talentem, brawurą, odwagą
Cieszył się Amerykanów uznaniem i powagą
Wróg mu pod Savannah śmierć okrutną zadał
Tak przez tą śmierć ofiarną dwa narody zbratał
Dlatego Wilson kiedyś po światowej wojnie
Prawnuk Washington mógł z godnością i hojnie
Żądając dla Polski wolności i niepodległości
Za śmierć Pułaskiego spłacić dług wdzięczności
Pułaski jest dla Ameryki drugim protoplastą
W nagrodę patronuje szkołom ulicom i miastom
A swoim rodakom los ukazał na półtora wieku
Jak w niewoli będą umierać w syberyjskim śniegu
Zaś na obczyźnie tęskniąc znosić dopust boski
Na większą chwałę Bożą i dla kochanej Polski
Pamiętaj Ameryko, Dumna, Potężna i Wolna
Że Pułaski Kościuszko to szczery dar dla ciebie
Bo choć Polska była w najwyższej potrzebie
Oddała dla ciebie swych najlepszych synów
Którzy tu dokonali wiekopomnych czynów

Trzydziesta Rocznica Polskiego Klubu w Lemont

Czcigodni i szanowni uczestnicy jubileuszowych obchodów powstania i
działalności Polskiego Klubu w Lemont, aby cokolwiek powiedzieć na ten
temat, trzeba wrócić pamięcią do roku z przed 1979, gdy społeczność
polska, choć dominująca i będąca niegdyś założycielką tej parafii na czele z
legendarnym dziś księdzem Moczygębą, była niedowartościowana i niejako
w tle . Wybór Karola Wojtyły na Papieża , spowodował ogromny entuzjazm
i poczucie siły nie tylko w kraju nad Wisłą ale i tu na emigracji w Lemont .
A Jego pierwsza pielgrzymka do kraju i historyczne wołanie na Placu
Zwycięstwa w Warszawie “Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi
tej ziemi”, my emigranci odnieśliśmy również do siebie. Te zdarzenia były
inspiracją, dla grupy patriotycznie myślących osób, aby założyć Polski Klub
w Lemont. I tak w 1979 roku powstał Klub a w kilka miesięcy później z
jego inicjatywy Szkoła Polska im. Jana Pawła II. Początki były trudne , z
braku zrozumienia i odmiennej mentalności środowiska amerykańskiego ,
ale upór i determinacja oraz wsparcie ówczesnego kapelana, nieodżałowanej
pamięci księdza Witusika pomogły nie tylko w przetrwaniu , ale i ożywieniu
tych doniosłych dzieł. Losy Klubu były i są nierozerwalnie związane ze
Sługą Bożym Janem Pawłem II ,bo to On był inspiracją powstania Klubu,
który całą swoją działalność opiera o nauczanie papieskie. Dwukrotnie
nawiedziliśmy Progi Apostolskie, raz na zakończenie drugiego tysiąclecia w
1999 roku jako wotum dziękczynne , w dwudziestą rocznicę powstania
Klubu, z kopią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, który na prywatnej
audiencji poświęcił sam Jan Paweł II. Obraz ten umieściliśmy w specjalnie
przygotowanej kaplicy, gdzie z pietyzmem go przechowujemy i przed
którym pobożnie i ze czcią się modlimy. N a kilka miesięcy przed śmiercią
Jana Pawła II, mieliśmy szczęście być znowu u Niego na Watykanie na
prywatnej audiencji, a kiedy odszedł do Domu Ojca, delegacja naszej
społeczności, wraz z kapelanem ks. Franciszkiem Florczykiem brała udział
w pogrzebie, my zaś którzyśmy nie mogli uczestniczyć w pogrzebie , tu na
miejscu spontanicznie na klęczkach opłakiwaliśmy Go i za Niego się
modlili. W myśl założycieli celem Klubu, jest podtrzymywanie w naszym
środowisku wiary katolickiej, tradycji i kultury polskiej w łączności z
parafią. Tym szczytnym założeniom klub do dziś jest wiemy dlatego bierze
czynny udział w życiu parafii. Dokonania klubu na przestrzeni trzydziestu
lat są ogromne i nieocenione. Mam nadzieję, że ktoś kiedyś dokona
naukowego opracowania na ten temat. Wspomnę tylko kilka przykładów,
już u początków swojego istnienia Klub zainicjował wprowadzenie Mszy
świętych i nabożeństw w języku polskim. W ostatnim czasie podjęliśmy
wiele charytatywnych zbiórek, dla przykładu ; na dom dziecka w Polsce ,
dla Kościoła na Ukrainie, na Misję Miłosierdzia Bożego w Lombard, na
Pomnik Katyński w Chicago a były to znaczne kwoty. Klub prowadził
działalność kulturalną jak; opłatki, święconki ,zabawy, spotkania z
ciekawymi osobistościami, kolportaż prasy katolickiej i wiele innych.
Koniecznie należy wymienić jedyny w swoim rodzaju, unikalny Dzień
Polski w Lemont, który na stałe wpisał się do kalendarza miasta Lemont,
jako impreza kulturalna proklamowana przez Aldermana, oraz honorowanie
zasłużonych ludzi tytułem “Polak roku” . Na prośbę Klubu jedna z ulic
została przemianowana na ulicę Jana Pawła II. Mamy też na przyszłość
ambitne plany i zamierzenia. Jest wizja utworzenia Centrum Kulturalnego
im. Jana Pawła II w Lemont, którego pierwszym etapem jest założona
Fundacja Jana Pawła II. A wszystko to czynimy na chwałę Bożą i na
pożytek ludziom, w realiach amerykańskich z myślą o starej ojczyźnie
Polsce, skąd nasze korzenie, dzięki Bożej pomocy i ludziom społecznikom ,
bezinteresownym, oddanym sprawie. Szczęść Boże.