Prezes Jan Lichacz już od drzwi restauracji La Dolce Vita czuwał, aby wszyscy członkowie Zarządu Klubu Polskiego oraz zaproszeni goście bez problemu trafili na wspólny obiad — jako wyraz wdzięczności za całoroczną pracę dla Klubu, Parafii i Kościoła. Bo jak wiadomo… dobry Prezes nie tylko organizuje, ale jeszcze sprawdza, czy wszyscy dotarli i czy nikt nie uciekł po drodze.
To naprawdę piękny zwyczaj i wyjątkowy moment, aby przy wspólnym stole podsumować rok pełen pracy, wydarzeń, niespodzianek, telefonów „na już”, szybkich akcji ratunkowych i inicjatyw planowanych… oraz tych zupełnie nieplanowanych. A tych, jak zwykle, nie brakowało!
Ogromne podziękowania kierujemy przede wszystkim do Prezesa Jana Lichacza, a także do jego żony Donny i córki Hanny, które — choć formalnie nie należą do Zarządu — wspierają męża i tatę całym sercem. Bo za każdym dobrym Prezesem stoi rodzina, która czasem też musi słuchać o Klubie przy porannej kawie, obiedzie i późnym wieczorem.
I choć Prezes jest najważniejszy, to trzeba uczciwie powiedzieć, że pozostali członkowie Zarządu również się nie opalali! Wszyscy z wielkim zaangażowaniem wspierali inicjatywy Klubu Polskiego — te wielkie, małe, planowane i całkiem spontaniczne.
Dziękujemy wszystkim, którzy chcą coś robić — nie tylko komentować czy krytykować z boku, ale po prostu wspólnie działać. Bo „stać na straży Wiary, Kultury i Tradycji” to nie jest bierna postawa. To ciągła akcja, pomysły, organizacja, współpraca, czasem zmęczenie… ale też ogromna radość i satysfakcja. Tu naprawdę nie ma nudy!
Dlatego serdecznie zapraszamy nowych członków do dołączenia do Klubu Polskiego. Razem można więcej — i przy okazji naprawdę dobrze się bawić.
A najbliższa okazja już niedługo:
PIKNIK KLUBU POLSKIEGO — 26 lipca 2026!
Zapiszcie tę datę w kalendarzu już dziś!



