107 Rocznica Odzyskania Niepodległości – Lemont 2025
W dniu 11 listopada, w 107. rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości, Polonia w Lemont – a szczególnie Klub Polski w Lemont – zjednoczyła się w duchu wdzięczności i modlitwy za Ojczyznę. Choć zgromadzenie nie było liczne, to – jak przypomina nam Pismo – nie ilość, lecz siła wiary i szczerość serca mają znaczenie w oczach Boga.
Podczas uroczystej Mszy Świętej, sprawowanej przez ks. Jana Mikulskiego, modlono się w intencji Wolnej i Suwerennej Polski, prosząc Boga o błogosławieństwo dla Narodu Polskiego w kraju i na emigracji. Swoją patriotyczną refleksją podzielił się Pan Jan Żółtek, recytując wiersz „Marzę sobie”, który poruszył serca wszystkich obecnych.
Uroczystość zakończyła się wspólnym śpiewem modlitwy „…Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie”, w której wybrzmiało pytanie i wyzwanie zarazem – czy potrafimy dziś naprawdę żyć w duchu wolności, odpowiedzialności i jedności, o którą walczyły pokolenia Polaków?
Niech ta rocznica przypomina nam, że wolność nie jest dana raz na zawsze – trzeba ją pielęgnować, bronić i przekazywać dalej.
Moje Marzenia
Tak mi się czasem marzy
I wierzę że ten cud kiedyś się zdarzy
Rodaku miły, zdarzenia tego nie zapomnisz nigdy
Gdy serce wodza co na Rossie leży
W asyście Litwy, do swego ciała na Wawel pospieszy
I takiego nam wodza wskrzesi
Co ze złem świata całego się zmierzy
A Bóg mu pomoże i Naród uwierzy
A gdy z grobu wstanie, ledwo oczy przetrze
I z szat wiekowe strząśnie kurze
Zaraz na wschodnie wyruszy rubieże
Jana Kazimierzowym szlakiem
Z dostojnym Wawelskim orszakiem
I nie zboczy z drogi, ani nie ustanie
Póki we Lwowskiej katedrze swą nogą nie stanie
Tak po latach rozłąki
Ziemi Lachów, wszystkie połączy członki
I królewskie wypełni śluby
A Polsce przysporzy chluby
Tak mi się czasem marzy
Że wcześniej inny cud się zdarzy
Taki się żar z Nieba zwali
Że nas jak Szawła na ziemię powali
A Naród jak złoto w tyglu przepali
I wtedy nas dopiero dostrzegą z oddali
Jak jaśniejemy blaskiem katolickiej wiary
Tradycję szanujemy i obyczaj stary
Nowe przesiewając, wybieramy perły
Gardząc komunizmem, grzebiemy liberalizm stęchły
I że własną tylko pracą, a nie cudzymi datki
Opływamy w dobrobyt i wszelkie dostatki
A wierząc że są one Bożymi darami
Będziemy się dzielić nimi, wkoło z sąsiadami
Aby te marzenia stały się na jawie
„Niech zstąpi Duch Twój’, o niech tak się stanie
Jan Żółtek




